Podróż do Japonii – część druga: Kobe

Posted on
Widok na Kobe

Kobe nie jest pewnie zbyt popularne wśród miast znajdujących się na liście osób podróżujących do Japonii. A pierwszym skojarzeniem jakie wielu osobom przychodzi do głowy, gdy wspominam nazwę tego miasta jest „Kobe Beef”, czyli słynna na całym świecie wołowina z Kobe. Od Kobe w zasadzie wszystko się zaczęło. To tam obywała się konferencja E., z powodu której w ogóle doszło

Beelitz – Heilstätten: opuszczone uzdrowisko z duszą

Posted on
Widok z okna kliniki chirurgicznej w Beelitz

Jednym z ciekawszych miejsc do odwiedzenia w Brandenburgii jest miasteczko Beelitz i to nie tylko ze względu na szparagi (to stamtąd pochodzą te najsłynniejsze w Niemczech), ale przede wszystkim, by zobaczyć teren starego uzdrowiska, w którym na początku ubiegłego stulecia leczono pacjentów chorych na gruźlicę. Beelitz Heilstätten – miejsce owiane legendą W pewien słoneczny, ale dość zimny listopadowy dzień postanowiliśmy

Podróż do Japonii – część pierwsza: Tokio

Posted on
Droga do Meiji Shrine

Ten post, a raczej seria postów będą opowiadały o naszej miesięcznej podróży po Japonii. Długo zastanawiałam się jaką formę powinien mieć ten wpis – poradnika, dziennika czy standardowej relacji? Jedno było dla mnie pewne, że opowieści o tej podróży nie zdołam streścić w jednym poście. Postanowiłam więc, że pierwszą część tej serii poświęcę stolicy Japonii – Tokio. Wyobrażenie o Tokio

Wspomnienia z kilku podróży, czyli próba retrospekcji

Posted on
Herbata i kawa

Bywa, że pamięć zawodzi… Po kilku latach wspomnienia są jak migawki z filmu, skrawki dawno opowiedzianych historii, wycinki z gazet. Pozostaje nam oglądanie digitalnie zapisanych zdjęć, parominutowych ujęć nagranych telefonem na potem. Tak sobie przeglądam zdjęcia z różnych wyjazdów i nabrałam ochoty o którejś z tych podróży napisać. Żałuję, że nie prowadziłam żadnego dziennika podczas wyjazdów, w którym na bieżąco

Refleksje na temat podróżowania z dzieckiem

Posted on
Dzecko i mama na plaży

Wielu osobom podróże z dzieckiem kojarzą się przede wszystkim z dużym stresem i jeszcze większym bagażem. A ja Wam powiem, że ten stres to sami dorośli sobie napedzają! No, bo czy dzieci ustawiają się w kolejce przed bramką na lotnisku godzinę przed odprawą, tak jak gdyby miały im się jednak trafić lepsze miejsca w samolocie? Czy dzieci rezerwują sobie ręcznikiem