Słówka niemieckie dla dzieci – zabawy i czynności

Posted on
Dzieci grają w piłkę

Wśród Was są zapewne rodzice, którzy chcą uczyć swojej pociechy języka niemieckiego. Niemiecki stanowi dużą część naszej codzienności, jako że mieszkamy w Berlinie, a mój partner pochodzi z Niemiec. Jednym z pierwszych języków mojej córki jest również niemiecki. Odkąd zostałam mamą, ale i też już wcześniej (m.in. przy dzieciach z rodziny mojego partnera) mam okazję uczyć się nowego słownictwa związanego

Czy język to powód do wstydu?

Posted on
Kobieta z palcem na ustach

Niedawno spotkałam się z taką sytuacją na placu zabaw u nas na Prenzelbergu (Prenzlauer Berg – dzielnica Berlina): Babcia mówi do wnuczka po polsku – „O! Myślę sobie, jak fajnie, że ten wnuczek ma wsparcie językowe w babci – im więcej kontaktu z polskim, tym lepiej!”. Zaraz zagaduje mnie moja córka i wymieniamy między sobą kilka polskich słówek, uśmiechnięta spoglądam

Niemieckie słówka : poród w Niemczech cz.2

Posted on
Scena porodu w szpitalu

Jeśli Was to ciekawi, to moja córka postanowiła opuścić mój brzuch (Bauch (der)) już 16 dni przed wyznaczonym terminem porodu (sechzehn Tage vor dem Entbindungstermin). Dzień przed rozpoczęciem całej akcji, nagle poczułam przypływ sił i energii, wyszłam na długi spacer, na kawę ze znajomą, udało mi się też trochę poćwiczyć, a wieczorem byliśmy nawet na kursie pierwszej pomocy dla dzieci

„Szanuj język matki i ojca swego”

Posted on
Widok na posąg matki obemującej dziecko

Pojawienie się dziecka zmusza nas do refleksji na tematy, na które być może wcześniej aż tak intensywnie nie myśleliśmy. Żyjąc w innym kraju niż kraj urodzenia, gdzie nasz język „rodzinny” nie jest językiem dominującym, zastanawiam się często jak mogę najlepiej przekazać swój język mojej córce. Wynikiem moich rozmyślań jest m.in. moja praca magisterska. Jednak tutaj zamieszczam coś swobodniejszego i bardziej

Berlin subiektywnie

Posted on
Mur berliński

Na początku mojego pobytu w Berlinie, moje uczucia wobec tego miasta były dość ambiwalentne. To nie była żadna miłość od pierwszego wejrzenia. To było raczej coś w rodzaju Hassliebe (cóż za piękny twór), czyli połączenia miłości i  nienawiści. Po kilku wspólnych latach mój związek z tym miastem stał się dojrzalszy, moje uczucia wobec Berlina  nie są już tak skrajne, ale

„Listy z emigracji” – kilka słów o języku

Posted on
Pusta kartka i pióro do pisania

Przedstawiam Wam pierwszy list z serii „Listów z emigracji”. Pisząc listy do wyimaginowanego bliskiego mi adresata mieszkającego w Polsce, chcę przemycić kilka refleksji dotyczących ważnych dla mnie tematów. Przyszło mi żyć w tej codzienności, w której nie zawsze dane jest mi wyartykułowanie w pełni poprawnej gramatycznie i stylistycznie myśli, nie, co ja gadam, o wyrażeniu myśli nie ma co nawet