Niemieckie słówka: ciąża i poród po niemiecku cz.1

Posted on
Brzuch ciężarnej

Ostatnio wpadłam na pomysł, by napisać kolejny tekst na temat nauki języka niemieckiego. Zastanawiałam się nad tym, jak mogłabym przybliżyć Wam tematy tzw. życiowe w tymże języku – tym, którzy mają w planach naukę, bądź już się uczą i chcieliby pogłębić swoją wiedzę językową. W moim przypadku nauka niemieckiego nigdy nie ma końca, bo tu mieszkam i każdego dnia uczę się czegoś nowego poprzez przebywanie w towarzystwie „Muttersprachler” (czyli tych, dla których niemiecki jest językiem ojczystym), można by powiedzieć,że zażywam codziennie „Sprachbad”, czyli „kąpieli w języku”, bo tak fachowo mówi się o tej metodzie nauki języka (czyli immersja językowa[1]).

W każdym razie wpadłam na pomysł, by serię tych postów poświęcić słownictwu związanemu z ciążą i porodem. Jako że to tu przyszło mi zajść w ciążę i urodzić pierwsze dziecko, to siłą rzeczy przyszło mi też zapoznać się  z wieloma nowymi terminami związanymi z tą tematyką. I to nie jest tak, że jeszcze przed ciążą siedziałam ze słownikiem i szukałam tłumaczeń słówek, które mogłyby mi się przydać podczas wizyty u lekarza lub na sali porodowej, to było raczej stopniowe nabywanie wiedzy już podczas samego procesu.

I pomyśleć tylko, że gdyby nie przyszło mi zajść w ciążę w Niemczech, to nie poznałabym tak wdzęcznie brzmiących słówek jak „(der) Beckenboden” (mięśnie dna miednicy), czy też „(die) Gebärmutter” (macica)…

Tak więc poniżej prezentuję Wam listę niemieckich słówek na temat „(die) Schwangerschaft und (die) Geburt” (ciąży i produ). Przy okazji kilka ciekawostek i faktów związanych z ciążą o porodem w Niemczech (kto wie, może przyda się którejś z przyszłych mam mieszkających w Niemczech!). Część pierwsza dotyczy głównie słówek o ciąży i planowaniu porodu.

Przed porodem:

Schwangerschaftstest (der) – test ciążowy

SSW (Schwangerschaftswoche) (die) – tydzień ciąży, np. 8. SSW (czyli achte Schwangerschaftswoche)

Frauenarzt (der)/Frauenärztin (die) – ginekolog/ginekolożka

Entwicklung (die) – rozwój

Embryo (der) – zarodek

Fötus (der) – płód

Gewicht (das) – waga

Blutentnahme (die) – pobranie krwi

Blutdruck (der) – ciśnienie krwi

Mutterpass (der) : to taka książeczka (dosłownie „paszport matki”), którą otrzymują w Niemczech wszystkie kobiety, u których oficjalnie (czyli poprzez badanie) stwierdzono ciążę, zostaje wystawiona najczęściej przez ginekologa też przez położną prowadzącą ciążę; są w niej m.in. najważniejsze informacje dotyczące zdrowia ciężarnej (np. grupa krwi, poziom żelaza we krwi czy też waga) oraz rozwoju dziecka. Tę książeczkę jest najlepiej mieć zawsze przy sobie podczas ciąży, a już na pewno w czasie podróży!

Impfung (die) – szczepienie (podczas planowania ciąży warto jest się upewnić, że nasze szczepienia są aktualne, np. przeciwko krztuściowi (der Keuchhusten) czy też różyczce (das Röteln)!

Hebamme (die) – położna – podczas ciąży wybiera się położną, do której można też udać się na wizytę kontrolną, jeśli nie jest planowane badanie, które musi przeprowadzić lekarz. Położne mogą zmierzyć ciśnienie, zważyć, określić położenie dziecka. Do nich można też zwrócić się w razie pytań, niektóre pzeprowadzają też akupunkturę na życzenie ciężarnej. To ta położna będzie też odwiedzać świeżo upieczoną mamę i jej pociechę w pierwszych tygodniach połogu, by ważyć, mierzyć malucha i sprawdzić stan mamy. Możliwe jest też wybranie położnej, która będzie obecna też w czasie porodu (tzw. Beleghebamme, która w razie rozpoczęcia akcji porodowej stawi się w szpitalu). W Berlinie, aby mieć pewność, że znajdzie się zaufaną położną w pobliżu miejsca zamieszkanie nierzadko trzeba rozglądać się za nią już w pierwszych tygodniach ciąży!

Hausgeburt (die) – poród domowy

Krankenhaus (das) – szpital; jeśli chcemy rodzić w wybranej przez nas klinice specjalizującej się w porodach, to z wyborem i zameldowaniem należy się pośpieszyć (tak jest przynajmniej w Berlinie).

Geburtshaus (das) – dosłownie dom narodzin, czyli miejsce prowadzone przez położne – poród w takim miejscu, może być alternatywą dla szpitala, tu poród odbierany jest jedynie przez położną, ingerencja lekarska nie jest możliwa (np. podanie znieczulenia zewnątrzoponowego czy też cesarskie cięcie).

I jak rozbudziłam w Was ciekawość? A może ktoś z Was tak się zainspirował tym wpisem, że wybierze zawód położnej lub ginekologa w Niemczech 😛 Jeśli chcecie dowiedzieć się, co było dalej, czekajcie cierpliwie na część drugą tej serii, czyli poród (ałć!) – będzie ciekawie!

A dla tych, którzy myślą, że na zdjęciu widać mój brzuch – sprostowanie: zdjęcie pochodzi z „Photo by rawpixel on Unsplash”.

[1] Immersja językowa – czyli zanurzanie się w języku (zobacz więcej na ten temat: artykuł w Wikipedii po niemiecku lub po angielsku).