Jak nauczyć się niemieckiego

Posted on
Flaga niemiecka na tle nieba

Uwaga: w tym poście nie podaje Wam jednego cudownego sposobu na to jak nauczyć się niemieckiego, nie gwarantuje Wam, że jak za dotknięciem magicznej różdżki już po samym przeczytaniu tego tekstu zaczniecie biegle posługiwać się niemieckim!

Ten wpis jest podsumowaniem mojego osobistego doświadczenia z nauką języka niemieckiego. Które mam nadzieję, okaże się być Wam pomocne w odpowiedzi na pytanie:

Jak nauczyć się niemieckiego, czyli kiedy najlepiej zacząć

Pewnie trudno będzie Wam w to uwierzyć, ale na naukę języka nigdy nie jest za późno! Jasne, że dzieciom i nastolatkom łatwiej jest się uczyć nowego języka. Im generalnie latwiej jest się uczyć nowych rzeczy, co związane jest z plastycznością ich mózgu. Jednak i wielu dorosłym udaje się z powodzeniem nauczyć nowego języka od podstaw! Kiedy ja rozpoczynałam moją naukę niemieckiego miałam 23 lata i nigdy wcześniej się go nie uczyłam, nigdy też nie zamierzałam, czego zdążyliście się już może dowiedzieć z tego wpisu.

Być może nigdy nie będzie mi dane osiągnąć takiej biegłości w języku niemieckiem, jak osobom których jest on językiem ojczystym, szczególnie, jeśli chodzi o pisanie. Jednak i tak jestem dumna z tego, jak daleko udało mi się zajść w tak krótkim czasie nauki i kontaktu z tym językiem! A i czasem zdarza mi się usłyszeć, że to niemożliwe, żebym dopiero od kilku lat posługiwała się tym językiem. Po niecałym roku mieszkania w Berlinie, zdawałam test DaF (Deutsch als Fremdsprache), a  kilka miesięcy później rozpoczęłam studia w Poczdamie na kierunku językoznawczym. Mój klucz do sukcesu w nauce języka? To motywacja i systematyczność! Plus kilka przydatnych porad, które znajdziecie poniżej.

Jak zacząć naukę niemieckiego, czyli nie taki diabeł straszny jak do malują

„Na początku było słowo. Hmm… tylko które słowo? Jak ja tu żadnego nie rozumiem, bo wydaje mi się, że jedno zdanie złożone jest z jednego okropnie długiego i skomplikowanie brzmiącego słowa! No i jak tu cokolwiek skumać, jak szyk zdania nielogiczny, że niby dlaczego ten czasownik stoi na końcu?!”

No właśnie, to chyba dość częste uczucie, jakie towarzyszy nowicjuszom podejmującym się nauki nowego, obcobrzmiącego języka. Dlatego  ja rozpoczęłam naukę od słuchania. Zależało mi na tym, by osłuchać się z tym nowym dla mnie językiem, aby być w stanie wyłapać pojedyncze słówka z tych jakże długich, zlewających się w jedno, skomplikowanie brzmiących wypowiedzi. I po niedługim czasie rozumiałam coraz więcej i poprzez słuchanie uczyłam się nowych słówek i to już użytych w konkretnych wypowiedziach. Osobiście preferuję taki sposób nauki słownictwa, czyli że najpierw słucham albo czytam, a jeśli nie rozumiem danego wyrazu w tekście – szukam znaczenia w słowniku. Choć lepszą metodą (kiedy już jesteście w stanie zadawać proste pytania) jest zapytać osobę niemieckojęzyczną (jak jak mojego partnera), by postarała się Wam wyjaśnić znaczenie danego słowa (opisowo, używając prostych słów) bez konieczności tłumaczenia go na polski.

Chłopak ze słuchawkami w uszach idący obok metra
W wolnej chwili warto posłuchać radia lub piosenek po niemiecku © Photo by Danny Feng

Czego w takim razie słuchać?

  • Deutsche Welle – na stronie DW znajdziecie sporo podcastów do nauki języka niemieckiego, są one posegregowane według stopnia zaawansowania (na stronie możecie również przetestować swój poziom), mnie bardzo przyjemnie słuchało się audycji „Radio D”
  • Radio po niemiecku, ja słuchałam najczęściej Radio Eins lub Flux FM
  • Piosenki – choć pewnie trudno Wam sobie wyobrazić, że mogą ładnie brzmieć 😛 A jednak! Moje początki z muzyką niemieckojęzyczną to było kilka piosenek, które mój partner grał na gitarze, np. ½ Lovesong zespołu Die Ärzte albo Mit dir chillin Revolverheld, później doszedł Kraftklub (moja ulubiona ich piosenka to Kein Liebeslied). A żeby się pośmiać polecam Supergeil (szczególnie przydatne do nauki odmiany czasownika ‘sein’ przez osoby i nowego słownictwa z kategorii: życie codzienne i zakupy ;)) albo Klaps auf dem Po Romano (by nauczyć się jakich „gestów na powitanie” używają niekórzy berlińczycy). Dzięki piosenkom można nauczyć się sporo nowych wyrażeń potocznych lub ciekawych metafor!
  • Filmy – na początek polecam Wam oglądanie filmów z napisami po polsku, a jak już będziecie więcej rozumieć, to najlepiej z napisami po niemiecku. Moje pierwsze niemieckie filmy, które tak oglądałam to: Goodbye Lenin! (widziałam chyba już z trzy razy i polecam!) i Paradies: Liebe (choć humor reżysera tego filmu może nie przypaść każdemu do gustu, no i jest to w zasadzie film austriacki, więc może być czasem trudniej ze zrozumieniem, co mówią aktorzy). No i jeszcze klasyka, czyli Tatort (nie, nie żaden tarot, Tat + Ort, czyli miejsce zbrodni) to kultowy niemiecki serial kryminalny produkcji ARD, który emitowany jest co niedziele o 20:15 (w tzw. prime time) i co tydzień rozgrywa się w innym mieście (moje ulubione wątki to Berlin, Münster, München i Kölln). Tatort możecie również oglądać online na stronie ARD, a do tego istnieje opcja oglądania z napisami.

Jak nauczyć się niemieckiego za pomocą Internetu

Kiedy zaczynałam naukę niemieckiego jako samouk, szukałam przeróżnch możliwości nauki. Pomocne okazały się aplikacje na telefon do nauki niemieckiego. Jedną, z których ówcześnie chętnie korzystałam było Duolingo (z resztą nie tylko do niemieckiego). Dużą zaletą Duolingo jest to, że korzystanie z aplikacji jest darmowe, a poza tym można ustalić sobie plan nauki, czyli jak często chcecie się uczyć (np. 15 min codziennie) i aplikacja będzie Wam przypominać o tym, że danego dnia jeszcze nie osiągnęliście zamierzonego celu. Ucząć się z Duolingo, uczycie się słówek i gramatyki już w użyciu, co jest niewątpliwie dużym plusem. Nauka obejmuje również pisanie, mówienie i tłumaczenie. Do tego możecie wybrać w jakim języku chcecie uczyć się niemieckiego (możecie, np. uczyć się niemieckiego po angielsku, co dodatkowo pozwoli Wam poćwiczyć Wasz angielski).

Przełamać się i mówić!

Kobieta rozmawiająca z mężczyzną w kawiarni
Nie wstydź się i rozmawiaj po niemiecku © Photo by Christin Hume

Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Tak też i mi się wydawało. Ale jeśli wchodzisz między wrony, to musisz krakać jak i one! Tak jak wcześniej niewątpliwie dużą motywacją do nauki niemieckiego był fakt, że przyszło mi zakochać się w osobie niemieckojęzycznej, tak po przeprowadzce do Berlina ta motywacja stała się nawet większa. Na początku naszej znajomości porozumiewaliśmy się w języku angielskim. Będąc już tu na miejscu, otoczona na co dzień językiem niemieckim, poczułam, że chcę móc radzić sobie sama w tej nowej językowej rzeczywistości. Dlatego też w pewnym momencie poprosiłam mojego partnera i znajomych, by mówili do mnie po niemiecku. Na początku nie było łatwo, szczególnie, że mój zasób słownictwa był raczej ograniczony, ale po jakimś czasie było mi już tylko łatwiej! Nikt się ze mnie nie śmiał czy też nie złościł się, jeśli czegoś nie zrozumiałam. Bardzo pomocna była moja koleżanka z pracy (w mojej ówczesnej pracy prawie wszyscy porozumiewali się między sobą po angielsku, jako że był to startup), która pisała ze mną i rozmawiała w przerwach po niemiecku. Wiele się od niej nauczyłam, szczególnie, że niemiecki był nie tylko jej językiem ojczystym, ale studiowała ona też wcześniej germanistykę. Ona nie wahała się, by zwrócić mi uwagę (czego nie robił mój partner), jeśli popełniałam jakieś błędy, co bardzo mi pomogło w przygotowaniach do testu DaF.

Kursy językowe

Dla wielu osób kursy są najlepszym sposobem na naukę języka, jako że dzięki temu od razu otrzymują odpowiedź zwrotną od nauczyciela na temat postępów i mogą na bieżąco zadawać pytania. To z pewnością duży plus takich zorganizowanych kursów językowych. Sama zapisałam się na intensywny kurs niemieckiego w Berlinie, uczęszczałam na niego przez miesiąc, jako że zaraz potem zaczęłam nową pracę, nie miałam już więcej czasu. Kurs odbywał się cztery razy w tygodniu i trwał trzy godziny każdego dnia, był to poziom B1.1. Kurs rozjaśnił mi wiele w kwestii gramatyki, nauczyciel był bardzo pomocny. Problemem w takich kursach może być to, że podczas przerw kursanci często porozumiewają się między sobą nie po niemiecku, a szkoda, bo takie rozmówki w „sytuacji naturalnej” są niezwykle pomocne w nauce!  Chodzenie na kurs wyrabia też pewną systematyczność, o którą może być trudno podczas samodzielnej nauki języka. Kursy językowe są jednak często dość drogie, alternatywą  dla szkół prywatnych w Niemczech są VHS (czyli Volkhshochschulen), gdzie kursy są o wiele tańsze (m.in. zniżki dla studentów itp.), jednak należy zameldować się z odpowiednim wyprzedzeniem (na kilka miesięcy przed rozpoczęciem kursu), by otrzymać miejsce.

Tu zakończę ten wpis. W kolejnych częściach na temat nauki języka niemieckiego postaram się zamieścić jeszcze kilka przydatnych linków do nauki (m.in. co warto czytać po niemiecku).

A jaki jest Wasz przepis na to jak nauczyć się języka niemieckiego? Jestem niezwykle ciekawa Waszych doświadczeń związanych z nauką tego języka!